Jest rok 1933. Gareth Jones walijski dziennikarz ma 28 lat, Walter Duranty, starszy od Garetha o 11 lat właśnie dostał nagrodę Pulitzera za cykl reportaży opisujących budowę komunizmu w ZSRR. Na Ukrainie i Kubaniu trwa kolejna klęska głodu – po tej z lat 1921-22 kiedy Lenin nawoływał, by zamiast ratować głodujących teraz właśnie uderzyć w Cerkiew – ta jest jeszcze gorsza, jeszcze bardziej masowa. Na planach eksportu zboża z Ukrainy opierają się tym razem wielkie plany industrializacyjne ZSRR tak zwanej „drugiej pięciolatki”. Zboże musi być sprzedawane za dewizy, żeby było za co budować fabryki, elektrownie, zapory na rzekach. Zboże jest zatem zabierane chłopom, pod pozorem walki z kułakami, w tym także zboże na zasiewy. W sierpniu 1932 zostaje uchwalony dekret „O ochronie mienia przedsiębiorstw państwowych, kołchozów, spółdzielni oraz wzmocnieniu własności społecznej” zwany potocznie „Prawem pięciu kłosów”. Chłopi, którzy nie poddali się kolektywizacji, którym zabrano zbiory i zboże pod zasiewy szukają jedzenia tam gdzie ono jeszcze jest, na polach kołchozowych. Dekret ustalał, że każdy u którego znajdzie się 5 kłosów z kołchozowego pola może zostać rozstrzelany albo wsadzony do zony na 10 lat, co na jedno wychodziło. W latach 1932-33 z tego dekretu skazano około 125.000 osób. Ludzie uciekali do miast, gdzie istniały państwowe sklepy, sprzedające żywność za waluty i złoto. W Charkowie tylko w styczniu i lutym dwa takie sklepy, tzw. „trogsiny” skupiły w ten sposób 374 kilogramów złota.  Zboże z Ukrainy musiało się znaleźć i musiało być eksportowane. 28 listopada 1932 KC KPZR Ukrainy zabroniło wywozu kołchozowych zapasów zboża na zasiew (często uzyskanych wcześniej w ramach brutalnych rekwizycji u chłopów, którzy się nie skolektywizowali). Co więcej nakazano kołchozom zwrot zabranego wcześniej zboża. W grudniu 1932 roku Stalin wysyła na Ukrainę Kaganowicza, który doprowadza do uchylenia postanowień KC KPZR. Ukraina ma oddać swoje zboże. W ciągu 5 dni. Kto się sprzeciwi będzie aresztowany i rozstrzelany. Ludzie, którym dosłownie odebrano chleb od ust, ruszyli w poszukiwaniu jedzenia do miast. Władze ZSRR odpowiedziały na to wprowadzeniem paszportów wewnętrznych (27 grudnia 1932 roku) i zakazem podróży kolejami. Ludzie szli zatem na piechotę od wsi do wsi, ale nie było miejsca gdzie jest jedzenie. Zimą 1932, wiosną i latem 1933 roku głód osiągnął takie rozmiary, że zaczęło dochodzić do aktów kanibalizmu. Pomimo tego Walter Duranty twierdził, że wszelkie opowieści o wielkim głodzie są przesadą lub złośliwą propagandą. Gareth Jones jako asystent Lloyda George’a był już dwukrotnie w ZSRR w 1930 i 1931 roku. Już wtedy słyszał o kosztach stalinowskiej pięciolatki, w 1932 roku wychodzą jego notatki pod tytułem „Doświadczenia z Rosji 1931. Dziennik” i tam pada po raz pierwszy słowo „głód”. W lutym 1933 roku Gareth Jones przeprowadza wywiad z Adolfem Hitlerem. Czytał „Mein Kempf”, widzi tępe uwielbienie na parteitagach w Lipsku, Berlinie, Frankfurcie i czuje siłę – jak sam to nazwie – czystego, prymitywnego kult. Trzecim razem przyjeżdża do ZSRR w marcu 1933 roku, na własny koszt. Pomimo zakazu podróżowania, wsiada 7 marca 1933 roku do pociągu do Charkowa z plecakiem pełnym jedzenia. Już w pociągu widział głodujących, widział też jak głodujący chłop rzucił się pod pociąg. Wysiadł na przypadkowej stacji i ruszył na piechotę dalej. Wędrował po opustoszałych wioskach, spał na klepiskach obok konających rodzin. Podzielił się kiedyś z dziewczynką, tym co miał w plecaku, miała powiedzieć: „Zjadłam takie pyszności, teraz umrę szczęśliwa”. 29 marca 1933 roku zwołał w Berlinie konferencję prasową opisując to, co widział, jednak zmiany w samych Niemczech całkowicie przysłoniły śmierć kilku milionów chłopów na południu ZSRR a jego enuncjacje spotkały się ze wściekłymi atakami kolegów dziennikarzy. W 1934 roku otrzymał zakaz wjazdu do ZSRR jako szpieg o czym Lloyd’a George’a poinformował w osobistym liście Maksym Litwinow. Gareth Jones musiał także poszukać sobie nowej pracy, którą było pisanie o rękodziele walijskim dla „Cardiff Western Mail”. Tam przypadkiem spotkał się z Randolphem Hearst’em, który zaproponował mu pracę w USA, znając jego wcześniejsze teksty na temat Hołodomoru. Gareth Jones przybył do Stanów z serią odczytów w grudniu 1934 roku. Zabójstwo Kirowa (1 grudnia 1934 roku) trafnie interpretował w nich jako rozgrywkę wewnętrzną partii komunistycznej i wstęp do kolejnego etapu likwidacji rzekomych lub prawdziwych wrogów Stalina. W 1935 roku udał się do Japonii a następnie do Wewnętrznej Mongolii i świeżo powstałego marionetkowego państwa Mandżukuo, przeczuwał bowiem, że tutaj z kolei zacznie się pożoga w Azji, że to teren i czas kluczowy. W końcu lipca 1935 został porwany przez bliżej nieznanych sprawców, zabity na dzień przed swoimi 30 urodzinami. Do miejsca gdzie został porwany jechał razem z niemieckim kolegą, podającym się za dziennikarza, Herbertem Muellerem, który został niespodziewanie zwolniony po dwóch dniach podczas gdy Jones był przetrzymywany 16 dni i ostatecznie zabity. Dzisiaj jest dość pewne, że Herbertt Mueller był znany brytyjskim służbom jako komunista, członek Trzeciego Kominternu, łącznik sowieckich służb w Chinach. Nieco wcześniej, przebywając w Japonii, niczego nie świadom Gareth Jones wspólnie zamieszkiwał z Guntherem Steinem, Niemcem na sowieckich usługach, agantem z kręgu Richarda Sorgego, najważniejszego sowieckiego szpiega na Dalekim Wschodzie. Wiele wskazuje na to, że ZSRR i Stalin od 1933 śledzili szkodliwego ich zdaniem dziennikarza, przekazującego prawdę o zbrodniach w ZSRR na Zachód i chcieli go uciszyć.

Notatnik Garetha Jonesa z podroży po Ukrainie jest dzisiaj eksponowany w Trinity College w Cambridge obok rękopisów Isaaca Newtona. Gareth Jones nie ma pomnika na Ukrainie, chociaż pośmiertnie został odznaczony orderem „Za zasługi” przez rząd Ukrainy wraz ze swoim kolegą Malcolmem Muggerige’m.

Do dzisiaj nie są ujawnione spisy ludności Ukrainy, Kubania, Powołża z roku 1937. Dlatego nie wiadomo ile milionów ludzi dla ratowania planu pięcioletniego zagłodzono. 3, 6 czy 10 milionów.