Calel Perechodnik prawie na pewno przeżył Powstanie Warszawskie. Pod którym domem, sklepem w Warszawie leży dzisiaj Calek Perechodnik?

„Ob. Pejsach Perechodnik

List wasz z dnia 10 bm. Otrzymałem. Niestety mogę wam tylko donieść o utracie waszego brata a mego dobrego przyjaciela, kolegi Calka. Zginął po kapitulacji Powstania w Warszawie będąc w bunkrze. On był razem z grupą 22 osób. Zostali oni wykryci przez szabrowników, którzy szukali z Niemcami.
Kolega mój, jedyny, który się uratował z całej grupy, przypadkowo w nocy grupę z naszego bunkru spotkał i zabraliśmy go do nas. Jak on mi opowiadał, to wszyscy z bunkru wyszli na żądanie tych bandytów. Calek będąc po chorobie, nie mógł wyjść i zginął w bunkrze, czyli został prawie spalony, wszyscy co powychodzili zostali rozstrzelani na miejscu.
Ja dowiadując się nazajutrz po tragicznym wypadku poszedłem na miejsce tragicznego wypadku i pochowałem zwłoki mego serdecznego, dobrego przyjaciela, którego starałem się podczas Powstania wszelkimi siłami ratować.
Na pewno wam wiadomo, że był on chloryna tyfus i żył w ciężkich warunkach materialnych. Co było w mojej mocy to robiłem, w tak ciężkich warunkach sprowadziłem do niego lekarza.
Niestety należy do tych wszystkich co my straciliśmy.
Drogi Przyjacielu! Co do miejsca wypadku i gdzie pochowany nie jestem w stanie podać wam adresu. Ja prawdopodobnie będę w najbliższym czasie w Warszawie. O ile warunki nam pozwalają, to moglibyśmy się umówić albo spotkać w Warszawie, pokazałbym wam to miejsce. Wazie wam to jest niemożliwe, to ja będąc w Warszawie ustalę sam dokładnie miejsce wypadku i wam odpiszę.
Oczekuje na odpowiedź
Z szacunkiem
Henryk Romanowski”

Calel Perechodnik 19 sierpnia 1942 w czasie likwidacji getta w Otwocku sam odprowadził na plac wywózki swoją żonę i córeczkę i patrzył jak Niemcy pakują je do wagonów które będą jechały do Treblinki. Kończąc swój pamiętnik pisał do nieżyjącej żony:

„Kończę już Aneczko, wszystko ci opowiedziałem. Wiesz, że zostaniesz krwawo pomszczona. Wiesz że zemsta już się rozpoczęła, że codzienne naloty na Niemcy pociągają za sobą śmierć niezliczonych kobiet i dzieci. To jest kropla w morzu krwi, która zostanie przelana, aby pomścić Ciebie i miliony niewinnych kobiet i dzieci żydowskich, które padły z rąk niemieckich barbarzyńców.”

I jeszcze to na zakończenie epilogu:
„O jedno tylko proszę: wykonajcie wiernie mój testament zemsty i wspomnijcie czasami świetlaną postać mej żony Anki i anielski obraz mej córeczki Atalii. Cóz one zawiniły, że padły ofiarą niemieckiego sadyzmu, cóż one zawiniły, że padły ofiarą żydowskiego tchórzostwa?”