Hej! chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami,
Mocne serce, a w ręku karabin,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

Jasny świt się roztoczy,
Wiatr owieje nam oczy
I odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi,
I piosenkę, jak tęczę, nad nami roztoczy
W równym rytmie marsza: raz! dwa! trzy!

Hej! chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami trud i znój,
Po zwycięstwo my, młodzi, idziemy na bój,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami,
Jasne wstęgi dróg w pyle,
Długie noce i dni,
Młoda Polska, zwycięska, jest w nas i przed nami,
W równym rytmie marsza: raz! dwa! trzy!

Hej! chłopcy, bagnet na broń!
Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziś,
Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

82a93023fe7c30a377c0f2ed8d6d63b4,14,19,0
fot. www.requiem44.blog.onet.pl

Krytsyna Krahelska – autorka słynnej piosenki „Hej chłopcy, bagnet na broń” urodziła się 24 marca 1914 w Mazurkach, powiat Baranowicze, córka Jana [inżyniera, późniejszego oficera WP, starosty i wojewody poleskiego] i Janiny Bury, biologa, bratanica Wandy Krahelskiej-Filipwiczowej, uczestniczki zamachu na generał-gubernatora Skałona. Od 1928 członkini ZHP, w latach 1929-1932 prowadziła gromadę zuchów. W 1931 uczestniczyła w składzie delegacji polskiej w Zlocie Skautów Słowiańskich w Pradze. Od października 1932 studiowała geografię, a następnie etnografię na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1936-37 pozowała Ludwice Nitschowej, autorce pomnika warszawskiej Syreny . W maju 1939 otrzymała dyplom magistra.
W czasie okupacji mieszkała w Warszawie, od 1940 w Pieszej Woli [Pieszowoli?] koło Włodawy, potem w Puławach [pracowała jako laborantka w Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego], od 1942 znów w Warszawie. W kwietniu 1943 przeniosła się do Włodawy, gdzie razem z matką opiekowała się ciężko pobitym w czasie bandyckiego napadu i leczonym w szpitalu ojcem, a następnie podjęła w tym szpitalu pracę sanitariuszki. W marcu 1944 przeniosła się w ślad za rodzicami do Krakowa, a w lipcu tego roku wróciła do Warszawy.
W Powstaniu Warszawskim sanitariuszka 1108. w 3. szwadronie 1. dywizjonu „Jeleń” 7. p.uł. Lubelskich AK pod pseudonimem „Danuta”. Koncentracja jej plutonu [44 ludzi] odbyła się w lokalu przy ul. Polnej 46. O godz. 17:00 sekcje: 1. pod dowództwem kpr. „Zygmuntowskiego” [Zygmunt Gebethner] i 2. kpr. „Korczyca” [Leszek Krahelski] ruszyły pod murami ul. Polnej do szturmu na Dom Prasy przy ul. Marszałkowskiej 3/5. Trzy sanitariuszki – wśród nich „Danuta” – znajdowały się przy II drużynie, która zajęła stanowiska na Polu Mokotowskim. Po krótkiej walce sekcje 1. i 2. zostały odrzucone spod Domu Prasy. Powstańcy wycofały się na Pole Mokotowskie. Tam, wśród słoneczników, „Danuta” opatrzyła rannego kpr. „Zygmuntowskiego”, którego pod ostrzałem odprowadziła na punkt sanitarny ulokowany w pobliskiej cukierni Lardellego. Gdy ranny był już bezpieczny ponownie wróciła na Pole Mokotowskie, przebiegając przez obłożoną ogniem ul. Polną. Tam natknęła się jeszcze na postrzelonego w płuco ppor. „Mistrza” [Władysław Koch]. Odciągnęła go w bezpieczne miejsce pod wiatę na działkach, po czym raz jeszcze zawróciła, by dołączyć do rozsypanego na wysokości Lardellego plutonu. I wtedy otrzymała trzy postrzały w pierś. Strzelano z dachu budynku Komendy Straży Ogniowej. Do leżącej na brzuchu podczołgała się sanitariuszka „Jagienka” [Janina Krassowska], gdzieś obok znalazł się kpr. „Wrzos” [Zbigniew Wrześniowski].
Wspomina „Jagienka”:
„Chcieliśmy opatrzyć ją na miejscu z »Wrzosem«. Leżąc przy niej udało nam się ją obrócić. Strzelano do nas. Świadoma niebezpieczeństwa, jakie nam grozi, »Danuta« mówiła: »Odejdźcie, odsuńcie się, zostawcie mnie«. Chcieliśmy podciągnąć ją bodaj pod osłonę rosnących w pobliżu słoneczników. »Wrzos« uniósł się na łokciu i dostał kulę w ucho. Zginął na miejscu.”Dopiero gdy się ściemniło, z Pola podniósł „Danutę” patrol sanitarny. Nieprzytomną przeniesiono do cukierni Lardellego. Operowana tuż przed północą, zmarła 2 sierpnia 1944 o czwartej nad ranem. Pośmiertnie odznaczona Krzyżem Walecznych.

de020e29d6165b335dbc6b2e5c0e9544,14,19,0