radek-kirschbaum blog

Ziemio nie kryj niczyjej krwi, iżby lament nie ustawał

Wpisy z okresu: 1.2007

W dniu pamięci o ofiarach holocaustu dziennikarze, publicyści, komentatorzy zachłystują sie frazeologizmami takimi na przykład jak „Najwieksza zbrodnia ludzkości”, „Najpotworniejsza rzecz jaką człowiek uczynił człowiekowi”. Kirschbaum nie umie dyskutowac na poziomie przymiotników, bo też i nie wie jakby należało pomierzyć zbrodnię, cierpienie, niegodziwośc, podłosc i okrucieństwio do jakiego zdolny jest rodzaj ludzki wobec siebie. W tych emafatycznych reklacjach brzmi też echo ulgi, że na szczęscie „jest już to za nami, rozliczone, opisane, zmierzone, upamiętnione, a świadkowie niedługo wymrą i będzie pozamiatane.”
bigletter01.jpg
[fot.www.deathcamps.org]

Pamiętając o ofiarach Holocaustu, o Żydach, homoseksualistach, Romach, Polakach, katolickich księżach, inteligencji, warto pamiętać także o tym, że według ostrożnych wyliczeń historyków utopia komunistyczna pochłonęła w latach 1917-1991:
- ZSRR – 20 milionów ofiar śmiertelnych
- Chiny (bez Tybetu) – 64 miliony ofiar
- Tybet – ok. 1,2 miliona ofiar (1/4 narodu)
- Wietnam – ok. 1 miliona ofiar
- Kambodża – około 2 milionów (1/3 narodu)
- Korea – 2-3 milionów ofiar
- Afryka – około 2 milionów ofiar
- Afganistan – około 1,5 miliona ofiar
Europa Wschodnia – około 1 miliona ofiar
-Ameryka Łacińska – ok. 150 tys. ofiar
Razem około 100 milionów ofiar. Rezimy na Kubie, w Korei, Chinach nadal trwają a ten ostatni ma sie znakomicie , i nie przeszkadza mu okupacja Tybetu.

„A biały prócz śniegu
nad nami jest orzeł
są białe niedźwiedzie
i jest Białe Morze
i w tajdze są groby
bez krzyży i zniczy
i białe są karty
dziejowych rozliczeń
i zbrodnię ktoś w białą
owija bawełnę
i biała bezsenność
i biała bezsenność”
(Jan Krzysztof Kelus, „Piosenka o rzeczach białych”)

Dobra noc.

My, ludzie dobrej woli, Żydzi, Polacy, obywatele i mieszkańcy wielu krajów świata, chcemy wyrazić pełne i entuzjastyczne poparcie dla kandydatury prawdziwej bohaterki, Pani Ireny Sendler, do Pokojowej Nagrody Nobla.

Przeszło 60 lat po Holokauście wiemy, że ta chwila może być ostatnią okazją dla tak wybitnej i szanowanej instytucji jak Komitet Noblowski, by uhonorować osobę żyjącą za czyny bohaterskie, które stanowią wzorzec do naśladowania dla wszystkich, którzy troszczą się o pokojową przyszłość ludzkości. Ratowanie najbardziej bezbronnych członków prześladowanej mniejszości przed horrorem totalitarnego ludobójstwa to istota dobra i humanizmu.

W czasach bezprawia i zbrodni, Pani Irena Sendler wraz z innymi osobami zaangażowanymi w działalność polskiego podziemia ryzykowała życie dla ocalenia życia żydowskich dzieci. Pani Irena Sendler jest jedną z ostatnich bohaterów pokolenia naszych rodziców i dziadków, którzy stanęli wobec wyjątkowego zła i okazali niebywałą odwagę, siłę przekonań oraz moc skrywającą się w ludzkiej woli.

Radek Kirschbaum podpisał ten list, ty tez może możesz podpisać Tutaj na stronie Forum Żydów Polskich i przeczytac o samej kandydatce.

W czasie drugiej wojny światowej najdłuższa kampanią była Bitwa o Atlantyk, nazwana tak przez Churchilla. Wzięło w niej kilkaset niemieckich łodzi podwodnych, słynnych U-bootów, które zatopiły około 2800 statków i 200 okrętów aliantów i zadały śmierć około 30 tysiącom marynarzy państw alianckich. Do dzisiaj każdy film zahaczający o te historię obowiązkowo ukazuje marynarzy U-bootów strzelających do rozbitków, aczkolwiek znany jest tylko jeden taki potwierdzony przypadek.
13 marca U-852 dowodzony przez Hienza-Wilhelma Ecka zatopił grecki statek z międzynarodowa obsadą „Peleus. W celu ustalenia nazwy zatopionego statku Eck wziął dwóch jeńców, dowiedział się czego chciał i wysadził ich na jedna z tratw. Później jednak zmienił zdanie i mimo protestów oficerów kazał obsadzić broń maszynową i od godziny 20:00 do 1:00 w nocy krążył w miejscu zatopienia „Peleusa” strzelając do wszystkiego co się unosiło na wodzie, twierdząc, że chciał w ten sposób zamaskować ślady swojej bytności w tym miejscu. Zginęło 31 członków z liczącej 35 osób załogi „Peleusa”. U-852 jeszcze w czasie tego patrolu został samozatopiony u wybrzeża wschodniej Afryki a cała załoga dostała się do brytyjskiej niewoli. Po zakończeniu wojny Eck i jego dwaj oficerowie zostali skazani przez brytyjski sąd wojskowy w Hamburgu za ostrzelanie rozbitków z „Peleusa” na karę śmierci, wyrok wykonano 30 listopada 1945 roku.

Dwa lata wcześniej, w nocy 13 na 14 kwietnia dowodzony przez Hamiltona W. Howe niszczyciel USS „Roper” US Navy zaskoczył na płytkiej wodzie U-85 dowodzony przez Eberharda Gregera.

dd147001.jpg
USS Roper
[za www.destroyersonline.com]

Na płytkiej wodzie wynurzony U-boot był bez szans, po próbie storpedowania amerykańskiego niszczyciela Greger podjął decyzję o samozatopieniu, zrobił gwałtowny zwrot, nakazał otworzyć zawory denne i wydał rozkaz opuszczenia okrętu. . Z odległości 300 metrów dowódca „Ropera” nakazał otworzyc ogień z broni maszynowej do próbujących się ratować – teraz już bezbronnych, wskakujących do wody marynarzy z U-boota. Nastepnie po zatonięciu U-boota, „Roper” zrobił zwrot i przeszedł na dużej szybkości przez pływających w wodzie rozbitków a potem dla poprawienia efektu zrzucił między nimi jedenaście bomb głębinowych nastawionych na mała głębokość. Nikt z liczącej 46 osób załogi nie przeżył.
Podobny los spotkał załogę U-352 zatopionego przez inną jednostkę US Navy 8 maja w tym samym rejonie. Później wprowadzono strzelanie do ratujących się Niemców jako standardową procedurę mająca zapobiec samozatapianiu okrętów podwodnych. Wywiady alianckie potrzebowały pilnie ksiąg kodowych enigmy. Nikt z wypełniających ani wydających rozkazy strzelania do rozbitków z U-bootów nigdy nie został osądzony ani skazany. Spośród 648 U-bootów, które wyszły na patrole, 429 nie wróciło grzebiąc około 30 tysięcy z 40 tysięcy marynarzy U-bootwaffe

vii_b_b1.jpg
U-boot Typu VIIB, taki sam jak U-85
[za www.uboot.org]

  • RSS